Poproszono nas o napisanie tego co chcielibyśmy zamieścić na blogu Kliniki. Jest to tym bardziej dla mnie trudne, że wszelkie „wypracowania” pisałam ostatnio w liceum a było to dawno, dawno temu. Potem przyszły lata nauk medycznych, czyli po prostu zapamiętywanie tego co napisał ktoś inny. W międzyczasie oczywiście tworzyliśmy prace naukowe , ale takie prace muszą być napisane według obowiązującego schematu. I nagle mam napisać coś tak od siebie. Tyle tematów krąży mi po głowie, tyle urwanych myśli… Od czego zacząć? Chciałabym podzielić się moja wiedzą w dziedzinie medycyny rozrodu, ale ta dziedzina jest tak szeroka, że powstają na ten temat opasłe podręczniki. Poza tym czy na pewno byłoby to interesujące? Pomyślałam więc, że napiszę o moim kontakcie z pacjentam, postaram się pokazać tę wizytę od drugiej strony – właśnie mojej – lekarza.
-
-
Korzystając z możliwości jakie daje blog, chciałabym zaprosić Państwa w krótką podróż do miejsca, w którym bije serce naszej kliniki. Być może zastanawiali się Państwo, jak wygląda nasza codzienna praca i co dzieje się po drugiej stronie ‘tajemniczego’ okienka, za którym znikają pobrane od Pacjentek komórki jajowe i zza którego po dwóch-trzech dniach powracają, ale… już jako zarodki.Myślę, że niewiele jest zawodów, których wykonywanie może dawać satysfakcję podobną do tej płynącej z pracy embriologa. Nie jest to ‘taka zwyczajna’ praca, jak tysiące innych. Fakt, że możemy „współuczestniczyć” w powstawaniu życia, obserwować pierwsze chwile życia Waszych dzieci, troszczyć się o nie, czyni naszą pracę zupełnie wyjątkową. Każdy z nas – embriologów – doskonale pamięta emocje i przeżycia związane z pierwszymi sukcesami – pierwszą zapłodnioną komórką, wykonaniem pierwszego transferu, uzyskaniem pierwszej ciąży. Moje przekonanie do tej pracy jest tym silniejsze, że prywatnie również jestem matką. Możliwość niesienia pomocy innym w spełnianiu marzeń o macierzyństwie cieszy więc podwójnie ϑ . Moje starsze dziecko – synek Patryk – jest rówieśnikiem pierwszego dziecka, które narodziło się dzięki leczeniu w klinice InviMed.
Zapraszamy do aktywnego uczestnictwa w komentowaniu zamieszczanych materiałów i dzielenia się swoimi opiniami.
Jeśli macie jakiekolwiek pytania, sugestie, komentarze co do naszego wspólnego bloga, zachęcamy do pisania na adres e-mail: