1. Moja historia: “Szczęście też chodzi parami”

    data:
    wtorek, 22 Grudzień 2009

    Na początku małżeństwa mieliśmy to upragnione dziecko, było ukochane, wypieszczone i kapryśne.
    Wszystko zmieniło bieg, kiedy żona spodziewała się drugiego dziecka. Oboje chcieliśmy tego dziecka i cieszyliśmy się każdym tygodniem ciąży. W drugim miesiącu żona poroniła … .


    Nie będę pisać o emocjach, bo sam nie wiedziałem co się ze mną dzieje, a musiałem zająć się żoną.
    Po roku żona ponownie była w ciąży, tu byliśmy ostrożni, choć w głębi serca cieszyliśmy się razem. Niestety ponowne poronienie w 67 dniu i tę chwilę przeżyliśmy niewymownie i potwornie w głębi siebie.
    Pamiętam, że biegłem nie wiem gdzie, chyba gdzieś w zapomnienie i płakałem. Nie chcę nawet wiedzieć co czuła żona, choć opowiadała mi później o wszystkim ze łzami w oczach.
    Już nie chciałem mieć kolejnych dzieci.
    Po dwóch latach żona zdecydowała za nas obojga i pamiętam poczęcie do dzisiaj. Po potwierdzeniu ciąży byłem w dwóch miejscach gdzie prosiłem Matkę Boską o szczęśliwy poród. Jakież było moje zdziwienie, gdy dowiedziałem się, że ciąża jest bliźniacza.
    Dzisiaj mam wymodlone 14-letnie bliźniaki, córkę i syna którzy są najmądrzejszymi w gimnazjum, wygrywają konkursy i dają nam tyle radości i szczęścia.
    Cóż mogę polecić przyszłym rodzicom? Determinacji w leczeniu i wiary, przede wszystkim wiary w nas samych i kogoś kto nad nami czuwa gdzieś w niebie.

    T.P.

    Komentarzy: 26 do „Moja historia: “Szczęście też chodzi parami””

    1. Jasmin mówi:

      Ważne, wiara w siebie i samego Boga…..

    2. kozuszka38 mówi:

      Cudem jest miłość,darem jest wiara,dzieci zaś błogosławieństwem.
      pozdrawiam :)

    3. nika1984 mówi:

      Tak, wiara i nadzieja + szczęście

    4. sniper mówi:

      Nic dodać, nic ująć

    5. Karlita mówi:

      Cieszę się że Wam się udało :) wiara czyni cuda i nie należy się poddawać!

    6. bmacieja mówi:

      wiem z autopsji, że wiara czyni cuda! Gratuluję głębokiej wiary i cudownych dzieci!!!

    7. Cobra176 mówi:

      …bo wiara góry przenosić może…

    8. Seta mówi:

      pieknie^_^

    9. my mówi:

      tak wiara czyni cuda ;) przeżyłam to samo , a teraz cieszę się podwójnym szczęściem , chociaż to nie bliźnięta ;) pozdrawiam cieplutko

    10. Nina38 mówi:

      Rzeczywiście tu nie wystarczy jeden aspekt, trzeba połączyć wiarę z leczeniem.
      A może ktoś poda miejsca, lekarzy którzy skutecznie mogą pomóc?

    11. izoldaaa6 mówi:

      zawsze trzeba wierzyć, bo wiara czyni cuda :)

    12. Kamila mówi:

      pozdrawiam :)

    13. Iwona mówi:

      Wiem co czuliście przeżyłam to samo teraz cieszę się z naszego szczęcia w tej chwili ma już 5 miesięcy i lest cudowna, ale na wspomnienie tego co przeżyam wtedy cały czas w gardle mnie ściska i serce pęka …..

    14. AGNIESZA1983 mówi:

      bardzo cieszę się ,że wam się udało

    15. Agata mówi:

      Piękna Historia, jak widać warto wierzyć !!

    16. natie mówi:

      dobrze, że ta historia ma szczesliwe zakonczenie..

    17. beboch mówi:

      Nigdy nie należny się poddawać.

    18. annaszura mówi:

      Piękna historia, życzę dużo zdrowia i łask Bożych.

    19. madzia2915 mówi:

      głosik ode mnie

    20. izoldaaa6 mówi:

      pozdrawiam i życzę szczęścia

    21. aga1616 mówi:

      Wspaniała wypowiedź. Bardzo mi przykro z powodu Waszych przejść, ale podziwiam Waszą determinacje i wiarę.
      życzę Wam wszystkiego co najlepsze!

    22. ELA mówi:

      fajnie ze sie wam udalo.

    23. pioge7 mówi:

      super

    24. polec mówi:

      super, gratuluję. Wszystkiego dobrego!

    25. AGNIESZA1983 mówi:

      super dużo szczęścia życzę

    26. Ewa mówi:

      Na dolnym śląsku polecam klinikę Invimed: ul. Bulwar Ikara 16, 54-130 Wrocław, w razie problemów warto edukować się na tym portalu. Potomstwo największą inwestycją życia człowieka, warte każdej ceny i najlepszej opieki…….

    Dodaj komentarz