Zamknij Używamy plików cookies!

Tak, zgadzam się

A kiedy drugie? Podpowiadamy, jak radzić sobie z pytaniami znajomych i rodziny, gdy starania o drugie dziecko nie udają się

A kiedy drugie? Podpowiadamy, jak radzić sobie z pytaniami znajomych i rodziny, gdy starania o drugie dziecko nie udają się

Pary, które mają już jedno lub dwoje dzieci jednej płci, często słyszą pytania rodziny i znajomych: kiedy drugie? nie chcecie jeszcze córeczki? kiedy będzie syn? Naturalnym bowiem wydaje się, że jeśli komuś już raz udało się zostać rodzicem, to z pewnością nie ma jakichkolwiek problemów zdrowotnych i może począć kolejne dziecko. Nic bardziej mylnego. Istnieje bowiem zjawisko, które nazywamy niepłodnością wtórną.


W Polsce nie ma jeszcze wiarygodnych danych, które wskazywałyby, jaki odsetek par dotkniętych jest niepłodnością wtórną i boryka się z bezskutecznymi staraniami o kolejne dziecko. Specjaliści szacują jednak, że problem ten może dotyczyć nawet miliona par.

Wydawałoby się, że pary, które mają już jedno dziecko, mogą być szczęśliwe, bo udało im się zostać rodzicami. Że ten fakt w jakiś magiczny sposób niweluje ból wynikający z nieudanych starań. Mają przecież już kogo kochać i pielęgnować. Niestety, jak to często bywa, prawda mija się z wyobrażeniem. – Tego typu wartościowanie nie tylko prowadzi donikąd, ale może też sprawiać dodatkowy ból. Jeśli bowiem ktoś zaplanował sobie trójkę dzieci, jeśli marzy mu się dom pełen dziecięcego gwaru, przekomarzające się rodzeństwo lub choćby to, by jego dziecko miało w siostrze lub bracie oparcie i prawdziwego przyjaciela, a nie może tego osiągnąć, może cierpieć nie mniej niż pary starające się o pierwsze dziecko – przyznaje psycholożka Dorota Gawlikowska i dodaje, że problem niepłodności wtórnej dotyczy też par, które mimo posiadania potomstwa z poprzednich związków, pragną mieć kolejne, teraz już wspólne dziecko, ale nie mogą zajść w ciążę.

A rodzina pyta i pyta…
W takich sytuacjach często pojawiają się niewygodne pytania. Przeważnie zadają je członkowie rodzin i znajomi, którzy nie są świadomi istnienia problemu. Oczywiście pytają w dobrej wierze, a i temat niepłodności wtórnej nie jest popularny czy nagłośniony… Z pewnością nie mają złych intencji, jednak – nie zdając sobie sprawy z istnienia problemu – nie mają empatii ani współczucia. Często uparcie dopytują, drążą przykry temat i dopowiadają sobie różne historie. Wydaje im się, że para nie chce już – mówiąc kolokwialnie – bawić się w pieluchy, że on zanadto oddał się pracy, a może nie tylko pracy, a ona dopiero znalazła czas na karierę albo po prostu, że chcą mieć jedynaka z wygody.

Jeśli nie poinformowało się rodziny i znajomych o prawdziwej przyczynie tej sytuacji lub nie postawiło się wyraźnej granicy w zadawaniu tego typu pytań, trudno kogokolwiek winić i zarzucać mu wścibstwo. Psycholog InviMed Dorota Gawlikowska apeluje jednak o wyrozumiałość i ostrożność w zasypywaniu pytaniami par, które robią sobie dłuższą przerwę w prokreacji. – Podjęcie tematu niepłodności wtórnej może stanowić dla nich trudność. Szczególnie dlatego, że niepłodność wtórna często dotyka bardzo delikatnych kwestii. Jeśli para poznała się w późniejszym wieku, a oboje mają dzieci z poprzednich związków albo zdecydowali się odłożyć poczęcie kolejnego dziecka z ważnych przyczyn, mając przekonanie, że zajście w ciążę po raz drugi nie będzie problemem, po czym zaskoczyła ich niepłodność, kobieta i mężczyzna często odczuwają ogromne poczucie winy. Do tego dochodzi jeszcze lęk przed przykrymi konsekwencjami swoich wcześniejszych decyzji. W takim kontekście, mówienie rodzinie i znajomym o niepłodności wtórnej, może być nie lada wyzwaniem – tłumaczy specjalistka.

Gotowa odpowiedź na pytanie o kolejne dziecko
Częstą odpowiedzią na pytanie o to, kiedy drugie dziecko, jest jej brak. Pary dotknięte niepłodnością potrafią latami unikać tematu, a w końcu też osób, które zadają niewygodne pytania. Cierpią na tym relacje rodzinne, więzy towarzyskie i sama para. Z pewnością nie jest to sposób, który polecamy, bo prawda jest lepsza od kłamstwa, a fakty od domysłów. Jak zatem odpowiedzieć na pytanie o kolejne dziecko, gdy w grę wchodzi niepłodność? – Z pewnością nie trzeba wchodzić w szczegóły, bo najprostsze odpowiedzi są najlepsze. Czasami po prostu wystarczy powiedzieć, że nie zawsze można mieć dziecko dokładnie wtedy, kiedy się tego pragnie, a natura niestety nie zawsze dostosowuje się do naszych oczekiwań i planów – podpowiada gotową odpowiedź Dorota Gawlikowska.

W ten sposób można reagować na pytanie o dziecko, zarówno w przypadku niepłodności wtórnej, jak i wtedy, kiedy staramy się o pierwsze dziecko. Bliscy, którzy mają w sobie wystarczająco dużo ciepła i empatii, zrozumieją. Oczywiście zdarzają się osoby, którym jedno, dwa zdania wyjaśnienia nie wystarczą. Jednak powtarzanie do znudzenia tych prostych zdań, pozwala postawić granice ludzkiej niedelikatności i ciekawości, a to samo w sobie jest bardzo ważne. Takie podejście pozwala odzyskać poczucie wpływu na własne życie, a starające się o dziecko pary utwierdza w przekonaniu, że potrafią się bronić przed niechcianymi ingerencjami w ich intymność. Dzięki temu mogą poczuć się pewniej i lepiej – dodaje Gawlikowska.

Jeśli zdarzyło Ci się postawić granice w zadawaniu niewygodnych pytań, podziel się swoim doświadczeniem. Każdy komentarz może okazać się dużą pomocą dla par, które wolałyby skupić się na leczeniu niepłodności, a nie nieustannym mierzeniu się z oczekiwaniami otoczenia.

Komentarze (0)