Zamknij Używamy plików cookies!

Tak, zgadzam się

Niepłodność nie wybiera

Gwiazdy też mają dzieci dzięki in vitro

Niepłodność nie wybiera

Niepłodność nie wybiera - zmagają się z nią miliony par na świecie, w tym także osoby znane, gwiazdy muzyki i sportu oraz postacie z pierwszych stron gazet. Wiele z tych osób nie chce się z tym ujawniać. Podobnie jak zwykli ludzie, odczuwają wstyd, a niepłodność jest dla nich stygmatyzująca. Na szczęście grupa osób, którym udało się przezwyciężyć swoje opory jest coraz większa. To dzięki nim o niepłodności jako chorobie oraz trudach jej leczenia zaczyna się mówić głośno i bez wstydu, a my – zwykli ludzie – możemy poczuć, że w swojej chorobie nie jesteśmy sami.


Do tej grupy należą Celine Dion, która w wyniku w sumie sześciu cykli in vitro urodziła trójkę dzieci, w tym bliźnięta; Mariah Carey, która po kilku poronieniach również została mamą bliźniaków z in vitro; Nicole Kidman - mama dwóch córek, jednej urodzonej dzięki in vitro, drugiej dzięki surogactwu;  Courtney Cox, której córka jest dzieckiem z in vitro; Brooke Shields, która musiała przejść aż siedem cykli in vitro, by urodzić pierwszą córkę, druga przyszła na świat trzy lata później i była wynikiem naturalnych starań; Rod Stewart, który został tatą dzięki in vitro. Matkami dzięki in vitro zostały również: Jane Seymour, Emma Thompson i Monica Cruz. W Polsce niedawno swoistego „coming outu” dokonała Małgorzata Rozenek, mówiąc publicznie o swoich zmaganiach z niepłodnością.

Niepłodność nie wybiera

Fakt, że osoby znane mówią o niepłodności, dobrze potraktować jest jako zachętę do tego, abyśmy nie wstydzili się o niej sami mówić. Niestety w Polsce o niepłodności mówi się cały czas nie jako o chorobie, ale wstydliwej przypadłości, za którą osoby niepłodne same są odpowiedzialne, ponieważ zbyt długo zwlekały ze staraniami, stosowały antykoncepcję hormonalną albo prowadziły niemoralny tryb życia. Warto powiedzieć jasno i wprost, że takie przekonania to tylko szkodliwe mity niemające żadnego poparcia naukowego. Robią one krzywdę niepłodnym osobom, które w końcu zaczynają wierzyć, że zasłużyły na swoją chorobę i rzeczywiście nie powinny się do niej przyznawać. Tymczasem niepłodność jest po prostu chorobą, niezawinioną i nie mającą przyczyn pozamedycznych. Nikt na nią nie zapracował ani nie zasłużył. Można mówić o niej dokładnie tak samo, jak o wszystkich innych chorobach i z podniesionym czołem stawać wobec wszystkich, którym wydaje się, że posiedli wiedzę na temat przyczyn niepłodności! Można domagać się szacunku, oczekiwać współczucia i delikatności osób z naszego otoczenia, które wiedzą o naszych zmaganiach. Można zadbać o swoje potrzeby tak samo, jak dbają inni chorzy, których rozpieszcza się i spełnia ich marzenia kiedy cierpią i znoszą trudy leczenia.

Od czego zacząć?

Najlepiej zacząć od pytania: czego potrzebuję? Najczęściej wcale nie jest łatwo sobie na nie odpowiedzieć, bo przywykliśmy zaspokajać przede wszystkim potrzeby naszych bliskich, a swoje odkładamy na później. Robimy więc nie tyle to, co zaspokaja nasze potrzeby, ale to, co musimy, co należy, czego oczekują od nas inni. Odwróćmy nasze myślenie i zobaczmy, że my także jesteśmy osobami, które mają prawo do zaspokajania swoich potrzeb, zwłaszcza w czasie leczenia. Pierwszym krokiem niech będzie zrobienie każdego dnia czegoś dla siebie. Ważne, by było to coś, co pozwoli nam poczuć się lepiej, pewniej, dzięki czemu odczujemy przyjemność i satysfakcję z życia. Może to być  drobiazg, ale pamiętajmy, że musi on dać poczucie, że jesteśmy kimś wartościowym, kto zasługuje na troskę.

Następnie warto zastanowić się nad tym, kto może mi pomóc? Leczenie niepłodności to wyzwanie, z którym nie jest dobrze borykać się samotności. Nawet jeśli nie każdy nas zrozumie i nie każdy będzie chciał pomóc, to nie warto odcinać się od ludzi. Trzeba szukać takich, którzy wykażą empatię i zrozumienie. Warto także korzystać z pomocy profesjonalnej – to dzięki niej możemy nauczyć się, jak radzić sobie z ciążami i narodzinami dzieci wśród znajomych, jak z nimi rozmawiać o swojej sytuacji i jak reagować na trudne pytania.

Aż wreszcie… zacząć patrzeć ludziom w oczy bez wstydu, lęku i poczucia winy. Myślmy o sobie, że jesteśmy wartościowi i tak samo ważni, jak wszyscy ludzie, których znamy i mijamy na ulicy. O wartości człowieka nie decyduje ani stan zdrowia, ani liczba posiadanych dzieci. Dlatego mamy prawo oczekiwać szacunku i stawiać granice tym, którzy je naruszają, usiłując ingerować w naszą intymność i narzucać swoje poglądy na kwestie leczenia.

Nie bój się żyć!

Z niepłodnością da się żyć tak, jak z każdą inną chorobą.  Nie odkładajmy życia na później.

Jeśli chcielibyście skorzystać z wsparcia psychologa, to serdecznie zapraszamy na nasze warsztaty, zajęcia i spotkania indywidualne. Aktualne informacje znajdziecie tutaj: https://www.invimed.pl/psycholog

Komentarze (0)